Dłubałam go około przez około miesiąc, pewnie udałoby się szybciej, gdyby nie to, że na dzierganie mogłam poświecać jedynie głębokie wieczory, a wzór zakończenia jest wymagający skupienia. Zrezygnowałam z wykańczania szydełkiem, nie miałam na to siły. Na całość zużyłam niecałe dwa motki Angory Ram, robiłam drutami Knit Pro nr 4 (zestaw dostałam w urodzinowym prezencie od Męża), a wzór pochodzi z ravelry. Wymiary :180cm - najdłuższy bok trójkąta, wysokość to 90 cm. Dziś otrzymała go nowa właścicielka, oby dobrze służył podczas panujących obecnie mrozów.
Zdjęcia być może są troche ciemnawe, niestety ciężko obecnie o słoneczną pogodę...
Wyszla Ci swietna chusta i kolor swietnie pasuje do wzoru.
OdpowiedzUsuńDziekuję za dobre słowo oraz za odwiedziny i zapraszam ponownie;)
OdpowiedzUsuńFajna chusta. Bardzo ciekawe zakończenie. Ja jedną chustę zakończyłam szydełkiem, ale wolę jednak te drutowe brzegi. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWidziałam Twoje chusty, są bardzo ładne, ja po tej chuście na razie nie podejmę sie kolejnej, może za jakiś czas;)
OdpowiedzUsuń